jakis czas temu chodzilem na spotkania z "łowcą głów" bez przygotowania... troche doswiadczenia zebralem - uwazam jednak, ze za malo ... teraz znowu mam zaproszenie na takie spotkanie ... i to na jutro ... ciekawy jestem jakie macie doswiadczenia w tym temacie...
ładnie prosze o porady... i z gory dziekuje
p.s. zawsze udawalo mi sie wyciagnac informacje o jaka firme chodzi przed spotkaniem... tym razem nie udalo ... wiem tylko, ze firma (znana marka), ktora wchodzi na rynek i jest przyszla konkurencja dla firmy, w ktorej pracuje chce budowac dzial sprzedazy...
pracy nie szukam i nie mam zamiaru zmieniac ... jednak ide zeby sprawdzic co to za konkurencja i oczywiscie,... zeby sprawdzic siebe...
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Czw 26 Sty, 2006 Re: Head hunter ... porady
gawron napisał/a:
ładnie prosze o porady... i z gory dziekuje
Co prawda twoja branża jest inna od mojej, więc i specyfika takiej rozmowy pewnie odmienna, ale na pewno warto mieć przygotowane odpowiedzi na pytania:
- co się chce robić w nowej firmie
- dlaczego ta a nie inna
- dlaczego chce się zmienić pracę
- jakie są moje silne strony a jakie słabe
- co było moim największym osiągnięciem a co uznaję za porażkę
- jak widzę swoją ścieżkę kariery
Trzeba też wiedzieć o co nalezy pytać - oceniane jest czy zadasz odpowiednie pytania, wykażesz zaintersowanie. I o czywiście nie o pieniądzach ale o planach firmy (krótko i długoterminowych), potencjalnym swoim miejscu w niej, strukturach organizacyjnych - związanych z tym mozliwościami awansu i rozwoju. Warto też wyhaczyć jakąś ciekawostkę z tejże firmy i dopytać sie o to - aby pozwolić się chwilę wygadać prowadzącemu interview (ale uwaga - nie każdy to lubi) i pokazać jednoczesnie, że temat cię naprawdę interesuje.
Bywają też podchwytliwe pytania natury osobistej - np. o hobby. Kiedyś zastrzelili mnie pytaniem ni z tego ni z owego 'jaką książkę pan ostatnio czytał' - i nagle pustka, co to do jasnej anielki było? Marquez, Sapkowski czy też ten, jak mu tam, no ten... Kompletne zbicie z tropu i zastanawianie się na w sumie niezbyt ważną rzeczą tak, aby odpowiedzieć uczciwie, zamiast strzelić pierwsze co mi do głowy przyszło.
Tak jak wspomniałeś warto wiedzieć coś o tej firmie, generalnie też o jej otoczeniu. Warto też sprawdzić z kim się będzie rozmawiało - aczkolwiek to może być trudne.
gawron napisał/a:
pracy nie szukam i nie mam zamiaru zmieniac ... jednak ide zeby sprawdzic co to za konkurencja i oczywiscie,... zeby sprawdzic siebe...
Tak się mówi, oczywiście. Ale potem druga rozmowa, trzecia - o konkretach - i Gawron wraca do starej pracy w hawajskiej koszuli rozchłestanej na piersi, podśpiewując wesoło "a teraz to mi to lotto"
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
dzieki Drew --- skorzystam podczas przygotowan do spotkania...
drew napisał/a:
Tak jak wspomniałeś warto wiedzieć coś o tej firmie, generalnie też o jej otoczeniu.
chyba zle sie wczesnej wyrazilem --- nie znam nazwy firmy, ktora pracownika poszukuje... nie udalo mi sie tej inforamacji wyciagnac przez telefon -- nie mam jak inofrmacji o ktorych pisales (dotyczacych firmy) zdobyc...
drew napisał/a:
Tak się mówi, oczywiście. Ale potem druga rozmowa, trzecia - o konkretach - i Gawron wraca do starej pracy w hawajskiej koszuli rozchłestanej na piersi, podśpiewując wesoło "a teraz to mi to lotto"
dokladnie tak jest w wiekszosci przypadkow --- w moim niestety lub stety tak nie jest i nie bedzie --- dluga historia... i nie do opowiadaina na forum... jedynie moge napisac, iz nie zostawie firmy w ktorej pracuje na lodzie... zbyt duzo dla mnie zrobila i teraz musze sie zrewanzowac....
Przyznaję, że pracę w obecnej firmie zaproponował mi właśne head-hunter. Poszedłęm kompletnie nieprzgotowany na pierwsze spotkanie, ale na szczęscie było to kurtuazyjne pitu-pitu i raczej sprawdzanie moich kompetencji i osobowości niż rozmowa o konkretach.
Konkretna była dopiero druga i trzcia - do tych już przygotowałem się solidnie, tym bardziej że udało mi się kanałami zdobyć informację na zlecenie jakiej firmy gość pracował, więc już nie byłem w próżni
Natomiast polecam uwadze fakt, iż coraz częśćiej firmy sprawdzają lojalność swoich pracowników "napuszczając" na nich różnych łowców głów - i raporcik z takiego spotkania ląduje na biurku naszego szefa... Tak więc zalecam daleko posuniętą rozwagę - zwłaszcza przy pierwszej rozmowie.
Z niektórymi headhunterami czasami też trzeba uważać. Jeżeli mają nóż na gardle (czytaj termin ich ściga a nie znaleźli jeszcze kandydata - dotyczy to zazwyczaj jakichś wąskich specjalizacji) to potrafią obiecywać gruszki na wierzbie, wmawiać że coś będzie proste itp itd. Mi raz jakiś łowca głów wmawiał że nieduża wiedza na temat jakiejś tam bazy danych nie przeszkadza aby administrować ją i roztaczał różne kolorowe wizje. Nie dałem się w to wrobić ale od tej pory dużo uważniej podchodże do takich propozycji.
Oczywiście w zawodach gdzie mniej jest potrzebna wiedza na określony temat a bardziej liczą sie zdolności interpersonalne, handlowe ... takie podejscie headhuntera daje pewną szanse na rozwój.
_________________ Ci którzy dzisiaj śpią spokojnie jutro się już nie obudzą, a tylko paranoicy przetrwają [Andrew Grove - Intel]
Ostatnio koleżanka opowiedziała mi o spotkaniu swojego kolegi. W trakcie rozmowy o pracę zadano mu pytanie
"dlaczego pokrywy od studzienek są okrągłe?"
Jak na razie wstrzymam się z odpowiedzią i dam wam pomyśleć
_________________ Bajka jest miła słodka i najmilsza z atomówek boi sie ciemności i lubi swojego misia i lubi sie duzo bawić dlatego ma dużo zabawek.
coby sie latwiej wpadalo! w okrągłą studzienke - nie wazne jak ustawiona, lecisz w dol, a w prostokątnej..ehhh mozesz sie w nieodpowiednim momencie zaklinowac i co dalej
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
Ostatnio koleżanka opowiedziała mi o spotkaniu swojego kolegi. W trakcie rozmowy o pracę zadano mu pytanie
"dlaczego pokrywy od studzienek są okrągłe?"
Jak na razie wstrzymam się z odpowiedzią i dam wam pomyśleć
To do roboty w kanałach też można przez HeadHuntera się dostać
no i jak poszły rozmowy Gawronie? przyjęli Cię czy poległeś?
nie staram sie o przyjecie... jednak musze isc na nastepne spotkanie zeby dowiedziec sie wiecej o konkurencji... pierwszy etap rozmow zaliczony - czekam na spotkanie z tym co szuka pracownikow
p.s. o studzienke mnie nie pytano ... i prawde mowiac szkoda... mialbym niezla zabawe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum