Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe Strona Główna Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum osiedlowe
Osiedle Słowicza - Piaseczno - forum mieszkańców ulic: Albatrosów, Strusia, Pelikanów i Tukanów

  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  • 


Poprzedni temat :: Następny temat
Halloween
Autor Wiadomość
M4b 
totalny rekordzista
Brak tytułu :)



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 1444
Wysłany: Sro 02 Lis, 2005   

A ja się z Tobą Kasiekk nie zgodzę.
Dla mnie nazwanie tego przegięciem jest faktycznym przegięciem i wyrazem braku tolerancji.
Czemu odrzucasz przejęcie pewnej częci tradycji przez dzieci, a z radością jako dorosła oddajesz się grzebaniu w dyni co jest inną częścią tej samej tradycji ???
Jeśli mówisz A i kopiujesz pewne zwyczaje związane z Halloween to trzeba być konsekwentnym i powiedzieć B akceptując przejęcie pozostałych zwyczajów przez dzieci mające w tym zabawę nie mniejszą niż ty gmerając w bebechach warzywa.
Co zresztą (to chodzenie) wcale nie jest zbyt odległe od chodzenia po kolędzie z Turoniem. Więcej tolerancji i uśmiechu ...
_________________
Zmiana podpisu ...
 
 
   
kasiekk 
totalny rekordzista
etatowa zołza



Dołączyła: 27 Mar 2005
Posty: 1101
Wysłany: Sro 02 Lis, 2005   

Piszesz o "zwiedzaniu" tak, jakby to było coś co uratuje młode pokolenie od sięgnięcia po "złe" rzeczy. Wydaje mi się, że nie tędy droga.

Dynia ok, bo nie łażę od drzwi do drzwi i nie marudzę: niech pan wykroi otworek, bo zrobię niedobrego psikusa. Zwyczaj wykonywania lampinów z dyni i zapalania świeczek w ich wnętrzu przypomina nieco naszą tradycję zapalania zniczy i zbiega się w czasie.
Nikomu się nie narzucam z tym tematem, lubię się "babrać" w dyni, bo może coś fajnego z tego wyjdzie. W zeszłym roku zrobiłam pierwszą Jack O'lantern, żeby sprawdzić, czy jest to trudne czy nie, okazuje się, że nie i w dodatku jest zabawne. W przyszłym roku też pewnie zrobię, mam już pomysł :) ciekawe czy się uda, bo jest nieco hmm... bardziej skomplikowana niż połączenie dwóch dyń :)

"Trick or treat" jakoś do mnie nie może trafić, szczególnie, że nie przepadam za różnego typu wizytami - kolędnicy, kominiarze, kwesty, etc.
_________________
;) (C)
 
 
   
M4b 
totalny rekordzista
Brak tytułu :)



Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 1444
Wysłany: Sro 02 Lis, 2005   

Ale nie dziw się dzieciom. To są tylko dzieci. Nikt nie każe Ci nic im dawać a krzywdy Ci one nie zrobią. A o ile milej i sympatyczniej się robi kiedy podchodząc do tego z uśmiechem poczęstujesz ich cukierkiem - one naprawdę nie oczekują i nie żądają kilogramów słodyczy.
jeden cukierek rozwiązuje sprawę, ale bezsprzecznie najważniejszy jest w tym wszystkim UŚMIECH.
_________________
Zmiana podpisu ...
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Sro 02 Lis, 2005   

kasiekk napisał/a:
Piszesz o "zwiedzaniu" tak, jakby to było coś co uratuje młode pokolenie od sięgnięcia po "złe" rzeczy. Wydaje mi się, że nie tędy droga.

ale bliższa niż mówienie, że to przegięcie czy żebranie dziecku, które widzi w tym tak samo dobrą zabawę jak Ty w bawieniu się z dynią...


kasiekk napisał/a:
Dynia ok, bo nie łażę od drzwi do drzwi i nie marudzę: niech pan wykroi otworek, bo zrobię niedobrego psikusa.

jakbyś do mnie przyszła to byśmy nieźle się uśmiali (o to w tym wszystkim chodzi) i otworek bym Tobie wykroił --- choć to chyba nowy pomysł... przynajmniej nie słyszałem, żeby dorośli chodzili od drzwi do drzwi w tym celu.
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
kasiekk 
totalny rekordzista
etatowa zołza



Dołączyła: 27 Mar 2005
Posty: 1101
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

Dzieciom się nie dziwię. Gdybym była dzieckiem też uważałabym to za dobry pomysł. Nie oznacza to jednak, że mam od razu padać z zachwytu i cieszyć się z tego, że mam "niespodziewanych gości", zupełnie nie w porę :) bo ostatnią rzeczą jaką spodziewam się zastać pod drzwiami to przyodziany w kostium malec drący się w niebogłosy :) i pewnie nieźle bym się ubawiła, gdybym takie coś pod drzwiami ujrzała.

To chyba odpowiada obu waszym postom.
Jedyne co chce określić: ok, jest taki zwyczaj, nie uważam go za atrakcyjny, gdybym mogła wybierać, wolałabym, żeby nie zakorzenił się jak Walentynki. Czas pokarze, dzieciaki kochają duchy, zmory i upiory, pewnie się przyjmie. Szkoda, bo nie lubię takiej formy rozrywki a loterią jest czy na mnie trafi czy nie. Dlaczego? Bo podejście swoją drogą a rozsądek swoją. Jeżeli dorosły jest po drugiej stronie drzwi zrozumie, że po prostu nie mam ochoty się w to bawić. Dziecko nie zrozumie. Chcąc czy nie chcąc będę zmuszona odpowiedzieć pozytywnie, bo przecież dzieciak nic wielkiego nie robi - bawi się, taka obca tradycja. I co? Zrobię dzieciakowi przykrość? No pewnie, że nie. Czyli "nie chcem ale muszem". :?
_________________
;) (C)
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

kasiekk napisał/a:
...Nie oznacza to jednak, że mam od razu padać z zachwytu....


Oczywiście, że nie oznacza. Nie oznacza również, iż zabawa ta jest żebraniem o cukierki.

kasiekk napisał/a:
Jeżeli dorosły jest po drugiej stronie drzwi zrozumie, że po prostu nie mam ochoty się w to bawić.

Nie każdy dorosły, nie każdy :wink: 8) :lol:

BTW --- w przyszłym roku rodzice muszą zadbać o to, aby dzieci same nie chodzily od drzwi do drzwi i opiekę im zapewnić. 8)
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
Destiny 
totalny rekordzista



Dołączyła: 19 Wrz 2005
Posty: 2100
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

kasiekk napisał/a:
Chcąc czy nie chcąc będę zmuszona odpowiedzieć pozytywnie, bo przecież dzieciak nic wielkiego nie robi - bawi się, taka obca tradycja. I co? Zrobię dzieciakowi przykrość? No pewnie, że nie. Czyli "nie chcem ale muszem".

a mi się zawsze wydawało, że dawanie i sprawianie innym przyjemności jest radością samą w sobie... ale może jestem dziwna? :roll:
_________________
"Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

Destiny napisał/a:
że dawanie i sprawianie innym przyjemności jest radością samą w sobie

no pewnie.... 8) --- :roll: dla jednej i drugiej strony :D ... o ile dawanie wynika z dobrej woli a nie z przymusu lub spełniania obowiązku... :roll: :D
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
kasiekk 
totalny rekordzista
etatowa zołza



Dołączyła: 27 Mar 2005
Posty: 1101
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

Destiny napisał/a:
a mi się zawsze wydawało, że dawanie i sprawianie innym przyjemności jest radością samą w sobie...

Dlatego wszyscy tak radośnie nadpłacają podatki do urzędu skarbowego :) , dla radości płynącej z dawania.
Jest różnica i właśnie o niej cały czas piszę między darowaniem a darowaniem. :) Kiedy darujesz z dobroci, chęci a, kiedy darujesz, bo inaczej nie da rady (z różnych przyczyn).
_________________
;) (C)
 
 
   
Destiny 
totalny rekordzista



Dołączyła: 19 Wrz 2005
Posty: 2100
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

kasiekk napisał/a:
Dlatego wszyscy tak radośnie nadpłacają podatki do urzędu skarbowego

myślę, że przyrównywanie płacenia podatków z dawaniem dzieciom cukierków to lekka herezja... :D
szkoda, że traktujesz to jako przymus a nie sympatyczny gest... :roll:
_________________
"Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami."
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

kasiekk napisał/a:
Dlatego wszyscy tak radośnie nadpłacają podatki do urzędu skarbowego , dla radości płynącej z dawania.
Jest różnica i właśnie o niej cały czas piszę między darowaniem a darowaniem.

a od kiedy płacenie podatków to darowizna czyli darowanie... ??
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
Justine 
znany gawędziarz



Dołączyła: 25 Lip 2005
Posty: 621
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

gawron napisał/a:
a od kiedy płacenie podatków to darowizna czyli darowanie... ??

to haracz raczej jest ......
_________________
Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony !!!
 
 
   
kasiekk 
totalny rekordzista
etatowa zołza



Dołączyła: 27 Mar 2005
Posty: 1101
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

Destiny napisał/a:
a nie sympatyczny gest...

Sympatyczny gest to dając - pomóc. Gdyby dzieciaki zbierały słodycze i zabawki (nawet kasę), żeby przekazać to innym dzieciakom, np. w domu dziecka - wtedy baaardzo chętnie bym ich widziała przed swoimi drzwiami. W innym przypadku - nie koniecznie.
_________________
;) (C)
 
 
   
gawron 
totalny rekordzista



Dołączył: 27 Mar 2005
Posty: 7466
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

Kasiekk --- Czy jakies dziecko Tobie krzywdę zrobiło?? Czy może nie lubisz dzieci??
_________________
kaczowstrzymywacz!!! ... z innego miejsca w sieci - klik :-)
 
   
kasiekk 
totalny rekordzista
etatowa zołza



Dołączyła: 27 Mar 2005
Posty: 1101
Wysłany: Czw 03 Lis, 2005   

Pierwsze pytanie wydaje mi się retorycznym.
Drugie:
A o które dokładnie dzieci Ci chodzi? Bo jeżeli chodzi ci o zbiór wszystkich nieletnich planety Ziemia to niestety nie potrafię się odnieść, bo ich nie znam.
Dzieci są tak samo różne jak różni są dorośli. Część tych które znam lubię, innych nie a reszty zwyczajnie nie znam.
_________________
;) (C)
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo
Forum osiedla Słowicza zaprasza wszystkich mieszkańców ulic Albatrosów, Pelikanów i Strusiej do dyskusji.
Telesonica MDV
www.urok.pl