.... Mało tego ostatnio powoli zauważam coraz większą ilość kobiet, które jeżdża "na wydrę",
To chyba jest kwestia pewnej "kultury" jazdy w Warszawie i koniecznością zachowań na drodze niż tego kto siedzi za kierownicą.
Jako początkujacy kierowca miałam zapał jeżdzić "normalnie" ale szybko się przekonałam, że rzeczywistość na naszych drogach jest nieco inna.
Np. jadac z W-wy do Piaseczna puławska zwęża się przed Mysiadłem. Co robia ludki ? Jadą albo lewym albo środkowym pasem. Niewiele aut pędzi prawym, bo wie, że zwężenie i będzie problem z wepchnięcem się na lewo. No i tu jest problem. Gdyby zamiast środkowym pasem (który bardzo szybko sie przez to korkuje) autko jechałoby sobie prawym a na zwężeniu obowiązywałaby zasada suwaka (jedno autko z prawego, drugie z lewego, trzecie z prawego itd) to ruch odbywałby sie płynnie i nie byłoby takich korków.
A tu zamiast wzajemnej kooperacji to jak się chcesz zjechać z prawego to ludki ze środkowego tylko bo przeciez oni się tłoczą w korku juz tyle czasu, a ty mądralo prawym pasem sobie mkniesz.
Ech.. a podobno w Polsce ruch prawostronny obowiązuje....
pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych
ps. wolę jednak jeżdzić lewym pasem na tym odcinku.
autko jechałoby sobie prawym a na zwężeniu obowiązywałaby zasada suwaka (jedno autko z prawego, drugie z lewego, trzecie z prawego itd)
IMHO zasada suwaka moglaby dotyczyc tylko srodkowego i prawego pasa.... (domyslam sie ze w Twoim opisie lewy to srodkowy przed zwezeniem... ---- oczywiscie jestem za zasada suwaka... szkoda ze nie kazdy kierowca wie o co chodzi....
co do wyboru pasa --- wybieram w zaleznosci od godziny przejazdu --- czasami nawet slalom ... czasami lewy stoi jeszcze przed zwezeniem z powodu skretu w lewo na swiatlach....
przy okazji --- na niemieckich autostradach, jezeli jest zwezenie z trzech pasow na dwa to jakies kilometr a moze nawet dwa wczesniej jest nakaz zjazdu z pasa koncacego sie. Jezeli jakis kierowca poleci do konca pasem konczacym bedzie albo obtrabiony i potem bedize mial problem z wjechaniem lub zaplaci mandat i sie nauczy zasady plynnego suwaka z zachowaniem predkosci przejazdowej (organiczenie w tych miejscach bardzo czesto wynosi od 90 do 100km/h)
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Czw 26 Sty, 2006
Delfin napisał/a:
A tu zamiast wzajemnej kooperacji to jak się chcesz zjechać z prawego to ludki ze środkowego tylko bo przeciez oni się tłoczą w korku juz tyle czasu, a ty mądralo prawym pasem sobie mkniesz.
Delfinku, zacznij stosować metodę "na głupi uśmiech" ...Kooperuje, co drugi w korku
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sob 28 Sty, 2006
Kobieta za kierownicą
2006-01-23
Wielu z nas twierdzi, wbrew stereotypom, iż płeć nie ma znaczenia w kierowaniu pojazdem. Umiejętność prowadzenia pojazdu jest talentem, z którym ktoś się urodził, bądź nie.
W łódzkim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, od 10 stycznia, kiedy weszły w życie nowe przepisy dotyczące egzaminów na prawo jazdy, przeegzaminowano ponad 200 kobiet. Kobiety stanowią też większość wśród kursantów łódzkich szkół jazdy. Instruktorzy twierdzą, że kobiety są kierowcami, od których mężczyźni powinni się uczyć.
"Kobiety do kursu podchodzą poważniej. Zanim zaczną ćwiczyć rozwiązywanie testów, czytają przepisy, by uczyć się ze zrozumieniem. Zadają dziesiątki pytań, by wszystko dokładnie wiedzieć. A kiedy już mają prawo jazdy, są znacznie bardziej kulturalnymi kierowcami niż mężczyźni."- mówi Stanisław Pasiak z łódzkiej auto-szkoły.
Posiadanie prawa jazdy bywa warunkiem ubiegania się o pracę, dlatego coraz więcej pań zapisuje się do szkół nauki jazdy. Samochody bardzo staniały więc rośnie liczba rodzin, w których jednym pojazdem jeździ mąż, zaś drugim żona. Kobiety rzadziej otrzymują mandaty. Zdaniem policji jeżdżą spokojniej i bardziej zachowawczo.
"Gdy na skrzyżowaniu włącza się żółte światło, mężczyzna dodaje gazu, a kobieta wciska hamulec. Wprawdzie z tego powodu czasem ktoś wjedzie jej w kuper, ale to nie ona jest winna i nie z jej ubezpieczenia pokrywane są straty..."- mówi asp. Wojciecha Mileckiego z Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi
Np. jadac z W-wy do Piaseczna puławska zwęża się przed Mysiadłem. Co robia ludki ? Jadą albo lewym albo środkowym pasem. Niewiele aut pędzi prawym, bo wie, że zwężenie i będzie problem z wepchnięcem się na lewo. No i tu jest problem. Gdyby zamiast środkowym pasem (który bardzo szybko sie przez to korkuje) autko jechałoby sobie prawym a na zwężeniu obowiązywałaby zasada suwaka (jedno autko z prawego, drugie z lewego, trzecie z prawego itd) to ruch odbywałby sie płynnie i nie byłoby takich korków.
Problem polega na tym, że przepustowość drogi jest określona przez przepustowość w najwęższym miejscu i żadne "suwaki" przed zwężeniem jej nie zwiększą. A ja rzeczywiście nie widzę powodu po 15 minutach ślimaczenia się wpuszczania kogoś, komu ta sama droga zajęła 5 sekund i kto bez większych problemów mógł zmienić pas 500 m wcześniej. No chyba, że to jest ciężarówa, która poważnie traktuje prawostronność ruchu albo inny "zagubiony" (na ogól kobieta...).
Miłego zwężenia!
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Sob 28 Sty, 2006
No i tu się kolego jajcek z tobą nie zgodzę.
Pas kończy się tam gdzie się kończy a nie 500 m wcześniej. To nie jest cwaniactwo że ktoś jedzie do końca pasa - ma do tego pełne prawo i jedzie zgodnie z przepisami. Wręcz przeciwnie - bzdurą jest zjeżdżanie z niego wcześniej i blokowanie go podczas próby wykonania manewru i czekanie aż się zrobi luka albo ktoś wpuści.
A to czy Ty go wpuścisz czy nie jest tylko i wyłącznie wykładnikiem Twojej kultury na drodze i niczym więcej.
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Sob 28 Sty, 2006
M4b napisał/a:
No i tu się kolego jajcek z tobą nie zgodzę.
Pas kończy się tam gdzie się kończy a nie 500 m wcześniej. To nie jest cwaniactwo że ktoś jedzie do końca pasa - ma do tego pełne prawo i jedzie zgodnie z przepisami. Wręcz przeciwnie - bzdurą jest zjeżdżanie z niego wcześniej i blokowanie go podczas próby wykonania manewru i czekanie aż się zrobi luka albo ktoś wpuści.
A to czy Ty go wpuścisz czy nie jest tylko i wyłącznie wykładnikiem Twojej kultury na drodze i niczym więcej.
Kiedyś myślałem tak, jak jajcek. Wkurzałem się na tych, co jadą do końca i tak oczekują na wpuszczenie. Ale potem przemyślałem sobie i stwierdziłem to, co m4b.
Co więcej - takie dojeżdżanie do końca pasa, gdyby było jeszcze połączone z płynnym "suwakiem" zapewnia lepsze wykorzystanie drogi! W przeciwnym wypadku:
1) duży fragment drogi stałby pusty, co oznaczałoby tylko tyle, że więcej samochodów blokowałoby wcześniejsze odcinki drogi - czyli potencjalny korek zajmowałby większy obszar
2) dojeżdżanie do końca pozwala - przy dobrej woli wszystkich - na sprawne suwakowanie. Wiadomo bowiem w którym miejscy zachodzi owo "suwakowanie" i nie ma kombinowania, nagłego zwalniania itp. Oba pasy jadą z tą samą prędkością i w jednym konkretnym miejscu przeplatają się. Tymczasem, jeśli przyjmiemy, że dojeżdżanie do końca takiego pasa jest "nie fair", to część ludzi pod presją tej opinii próbuje wjechać na pas środkowy w losowych miejscach (jeden 100 metrów wcześniej, inny 50, a inny 150) - w efekcie ludzie ze środkowego wpuszczają (czyli zwalniają i przyspieszają) w losowych miejscach a prawy pas porusza się równie losowymi zrywami (jeden blokuje go czekając na wpuszczenie 150 metrów przed zwężeniem po czym drugi przygazowuje i wjeżdża 50 metrów przed zwężeniem wpychając się w efekcie przed tego poprzedniego)
Ideałem zatem by było gdyby wszyscy dojeżdżali do końca a tam - wszyscy (z obu pasów) stosowali metodę "na suwak".
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Co więcej - takie dojeżdżanie do końca pasa, gdyby było jeszcze połączone z płynnym "suwakiem" zapewnia lepsze wykorzystanie drogi! W przeciwnym wypadku:
1) duży fragment drogi stałby pusty, co oznaczałoby tylko tyle, że więcej samochodów blokowałoby wcześniejsze odcinki drogi - czyli potencjalny korek zajmowałby większy obszar
Chyba się nie rozumiemy, więc wytłumaczę na przykładzie:
1. Stoimy w długiej kolejce do okienka w kasie (PKP). Oczywiście stalibyśmy w dwa razy krótszej kolejce, gdyby do tego samego okienka były dwie kolejki łączące się (na "suwak") tuż przed kasą. Ale czy w ten drugi sposób szybciej kupimy bilet? Ale być może podłoga jest w ten sposób lepiej wykorzystana...
2. Stoimy w tej samej co wyżej kolejce. Ponieważ każdy ma prawo chodzić którędy mu się podoba, niektórzy obywatele podchodzą do naszej kolejki tuż przed kasą. Oczywiście dobre wychowanie i kultura stania nakazuje ich wpuszczać "na zakładkę", ale pozwólcie, bym w takim razie czasem był niekulturalny.
Nie mam nic przeciwko wpuszczaniu kogoś kto stał w korku tuż obok mnie lub wyjechał z bocznej uliczki!
Oczywiście gdyby prawy pas był zapchany i wjeżdżało się na zakładkę, to by miało tę zaletę, że również "cwaniacy" musieliby swoje odstać, co by na pewno skróciło czas przejazdu pozostałych. Ale nie widzę sposobu jak spowodować taką sytuację i to całe gdybanie jest bardzo abstrakcyjne.
Ewentualne zapchanie prawego pasa ma też wady: autobusy też musiałyby swoje odstać, a i ewentualna karetka pewnie później dojechałaby na miejsce.
Swoją drogą, zgodnie z prawem o ruchu drogowym, wszyscy powinni stać w korku na prawym pasie, bo przecież mamy ruch prawostronny.
No może Ci, co skręcają w Mysiadle mogliby w okolicach zwężenia zmienić pas na "lewszy"...
Miłych snów o zwężeniu...
Metoda "na suwak" i ruch prawostronny... Chyba nie w Polsce, a na pewno nie w Warszawie i okolicach. Z tego, co zauważyłam, większość tych, którzy zasuwają przed zwężeniem prawym pasem, właśnie tylko liczą na to, że się wepchną i ominą dzięki temu kilkaset metrów korka. Ja na swoim pasie mam zgodnie z przepisami pierwszeństwo, którego nikt nie powinien wymuszać, a o opuszczenie pasa "kończącego" powinien zadbać kierowca. Jeśli by nikt go nie wpuścił - będzie tam stać do końca świata.
Ja akurat wpuszczam często, czasem nawet wbrew mojej woli, bo moje autko ma słabe przyspieszenie Często też, zwłaszcza przy ślizgawicy, wiele osób wolną przestrzeń przede mną skwapliwie wykorzystuje, nie bacząc na to, że pozostawiam ją sobie na hamowanie (hamulce mam słabe i bez wspomagania)... Chyba kartkę przylepię z przodu.
Jeśli chodzi o kobiety kontra mężczyźni... Też potrafię zazwyczj wskazać, które auto prowadzi baba. To prawda, że są ostrożne, prowadzą "rozważnie"... tyle że przez ich rozwagę można czasem białej gorączki dostać. Płynności jazdy nie ma żadnej, hamulec naciskany częściej niż gaz. Zaś o hamowaniu silnikiem i regulowaniu prędkości biegami i gazem bez użycia hamulców i sprzęgła to chyba w ogóle mało kto słyszał i to już z obu płci
Stereotyp "baby za kółkiem" niestety najczęściej się sprawdza. Sama nad tym boleję, bo "łatek" nie cierpię. Z definicji mam przecież 164 cm wzrostu, numer buta 38 i nie wiem czym jest klucz dynamometryczny albo łożysko igiełkowe w główce korbowodu, cylinder to taki XIX-wieczny kapelusz a jeżeli chodzi o wtrysk bezpośredni to...
No cóż... do zobaczenia na drodze
_________________ Człowiek uczy się całe życie, a i tak głupi umiera.
Kto rano wstaje, ten się nie wysypia...
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Gdy na skrzyżowaniu włącza się żółte światło, mężczyzna dodaje gazu, a kobieta wciska hamulec.
i to jest wlasnie czesto powodem wypadkow
[ Dodano: Nie 29 Sty, 2006 ]
xynthia napisał/a:
Często też, zwłaszcza przy ślizgawicy, wiele osób wolną przestrzeń przede mną skwapliwie wykorzystuje, nie bacząc na to, że pozostawiam ją sobie na hamowanie (hamulce mam słabe i bez wspomagania)...
robisz bardzo dobrze, ze zostawiasz sobie wolna przestrzen, nie wazne jakie masz hamulce, bo nawet najlepsze na lodzie NIE DZILAJA! a to, ze ktos sie wciska w "Twoje" rezerwowe miejsce, to juz znaczy o Jeogo/Jej buractwie. AMEN
[ Dodano: Nie 29 Sty, 2006 ]
xynthia napisał/a:
a jeżeli chodzi o wtrysk bezpośredni to...
to poprostu cos, co istnieje i o czym sie glosno nie mowi
[ Dodano: Nie 29 Sty, 2006 ]
xynthia napisał/a:
No cóż... do zobaczenia na drodze
_________________ Gość drop your pants!!! Resistance is futile >:]
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 26 Mar 2005 Posty: 946
Wysłany: Pon 30 Sty, 2006
xynthia napisał/a:
Ja na swoim pasie mam zgodnie z przepisami pierwszeństwo, którego nikt nie powinien wymuszać, a o opuszczenie pasa "kończącego" powinien zadbać kierowca.
Oczywiście wymuszanie jest niedopuszczalne. Sam wpuszczam ludzi stosując "metodę suwaka" ale tylko jeżeli grzecznie sygnalizują - proszą o wpuszczenie. Agentów, którzy wymuszają podjeżdżając i wpychając traktuję twardo - jadę dalej, najwyżej będzie mi taki jeden sponsorował nowy zderzak.
jajcek napisał/a:
Chyba się nie rozumiemy, więc wytłumaczę na przykładzie:
1. Stoimy w długiej kolejce do okienka w kasie (PKP).
Twój przykład jest o tyle chybiony że:
- na drodze masz wyznaczone dokładnie pasy, w naszym przypadku jest ich trzy - w zastosowanym przez Ciebie przykładzie ilość kolejek można mnożyć bez końca
- kolejka ludzi ma to do siebie, że może się pozwijać jak wąż nie blokując zbyt dużej powierzchni. Z samochodami tak nie ma - muszą stać jeden za drugim na drodze, rozciągając korek np. o dwa skrzyżowania dalej niż gdyby ładnie rozłożyły się na dwóch pasach
I jeszcze jedno - zgadzam się, że obecnie prawy pas wykorzystują głownie "spryciarze". Dlatego postuluję, aby zaczęli go wykorzystywać także ci "uczciwi i porządni".
_________________ --
drew
[ this text is umop apisdn ]
Ostatnio zmieniony przez drew Pon 30 Sty, 2006, w całości zmieniany 1 raz
woweq totalny rekordzista to kluczyk czy szczoteczka?
Dołączyła: 26 Mar 2005 Posty: 1930
Wysłany: Pon 30 Sty, 2006
przy ul. Pulawskiej (dojazd do Mysiadla) jest zmiana z 3 pasow na 2 - sporo aut pedzi pasem ktory zaraz sie konczy - a pedzi tylko po to zeby byc szybciej (ok, rozumiem). Nie rozumiem jednak gdy taki "kierowca" wymusza wjazd!. Jakis czas temu jeden z tych "szybkich" po prostu wjechal na moje auto - gdyby nie to ze szybko zahamowalam to byloby male "buum"...eeeeh szkoda slow.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum