Wspólnota: Miś
Ulica: Albatrosów
Dołączył: 30 Sie 2006 Posty: 254
Wysłany: Sro 19 Wrz, 2007
Dokładnie tak!
Parowanie i szron to wina braku cyrkulacji powietrza!!!
No i rozszczelnianie powinno pomagać! Nowe okna powinny pomóc w tym że będize cieplej a co do pary na nich to mam wątpliwości.
Ale oczywiście również przeczytam że wszystko po wymianie jest OK i nie parują!!!
Dokładnie tak!
Parowanie i szron to wina braku cyrkulacji powietrza!!!
No i rozszczelnianie powinno pomagać!
Nie do końca
Parowanie wewnętrznej strony szyb w oknach jest wprawdzie procesem czysto fizycznym, ale wskazującym na niepokojące zjawiska, jakie pojawiają się w mieszkaniach w okresie zimowym. Zachowanie szyb świadczy, że poziom wilgoci w mieszkaniu przekracza poziom krytyczny i przy niskich temperaturach izoterma zera stopni zbliża się do powierzchni szyby.
Przyczyną tego stanu rzeczy jest niedostateczna wentylacja. Polskie przepisy budowlane przewidują konieczność usunięcia 30 m3 powietrza w ciągu godziny z sypialni i odpowiednio po 50 m3 z WC i łazienki. Natomiast z kuchni powinno być usuwane do 120 m3 powietrza na godzinę.
Najskuteczniejszym sposobem jest wietrzenie domu ale nie przez uchylanie szparki w oknie bo na dworze mróz tylko na 5-10 minut na oścież wtedy jest pełna wymiana powietrza oraz o wiele łatwiej potem nagrzać pomieszczenie. Jest to najczęstszy błąd jaki popełniamy . Trzymanie uchylonego okna nic nie daje a jedynie wyziębia pomieszczenie cały czas. nie ma wymiany powietrza
czyli macie zrąbaną wentylację na maxa albo pozapychane ciągi i kominy wentylacyjne np. po jakiś remontach a i ptaki mogą mieć w tym swój udział jeśli otwory są niezabezpieczone dostatecznie ale znając MH ilość i jakość kanałów jest tragiczna więc pchanie się w duże koszty przy wymianie okien jest bez sensu. Wystarczą typowe plastiki z ciepłą szybą.
_________________ Lepiej coś powiedzieć niż głupio milczeć
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Czw 20 Wrz, 2007
Może i tak, ale ja chciałam je wymienić z wielu powodów. Po zeszłej zimie to był mój ból...
Okna były w strasznym stanie. Uszczelki się rozłaziły, szyby ciężkie do domycia, framugi nie do doczyszczenia... Tylko siąść i płakać. Nawet, jeśli tylko dla efektu wizualnego... chciałam i wymieniłam.
Wspólnota: Pelikanów
Dołączył: 11 Maj 2005 Posty: 1074
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007
rabena napisał/a:
Przyczyną tego stanu rzeczy jest niedostateczna wentylacja.
tym razem ja trochę popolemizuję
u mnie okna JUŻ parują (w nocy - niska temperatura na zewnątrz)
zaparowana jest szyba wokół ramy okna, w miarę równomiernie na szerokość od centymetra, do kilku centymetrów - hmm... no robi się taka wewnętrzna ramka z zaparowania
i, dodając tu teorie fizyki o parowaniu, przekraczaniu punktu rosy i tak dalej, muszę dojść do wniosku, że ta część szyby (ta przy ramie okna) utrzymuje niską temperaturę, a to z kolei wskazuje na kiepskie okno
stąd moja wiara, że niezależnie od cyrkulacji po wymianie okna będzie lepiej
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pon 08 Paź, 2007
Dzwonek72, na spostrzeżenia przyjdzie czas w zimie. Trzeba poczekać na niższe temperatury.
Z tego co wiem, Kaffi też wymieniała okna i są zadowoleni. Znaczy, jest duża różnica na plus.
Na 100% te nowe lepiej się myje i porządnie wyglądają... Ale, to nie powód do wymiany.
ja tez miałam problemy z grzybami w poprzednim mieszkaniu, tutaj na szczęście wszystko jak na razie jest ok, ale mogę polecić środek grzybobójczy STERYLFIX - jest bardzo skuteczny, pewnie można kupić w sklepie ogrodniczym - małżonek kupował także ja nie wiem gdzie.
Ale od momentu jak go użyliśmy to już żaden grzyb nie pojawił się u nas.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum