Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 16 Mar 2007 Posty: 3
Wysłany: Wto 03 Lip, 2007 no to gdzie chodzic z psem?
Witam, to moj pierwszy post i mam nadzieje, ze nikomu sie na dzien dobry nie naraze, choc wiem, ze temat podejmuje drazliwy
Mam malego psa (1,5 kg żywej wagi) i sprzatam po nim niemal kazda kupe (o ile to nie jest noc i jestem w stanie ja zidentyfikowac). Za moim blokiem strusia 3 pojawily sie kartki "zakaz wyprowadzania psów" - tzn, ze nawet jak sprzatne, to pies tam nie moze biegac??
Pojawiaja sie ploty miedzy albatrosami a nami - czyli, ze tam tez wrrótce z pieskiem nie??
Rozumiem, ze ktos powie "prosze wyprowadzic pasa za osiedle". Tylko że pies moj brzuchem dotyka wszytskich kup w metrowej trawie, a kupy te sa niemal jego wielkości. I po 3 minutach na siku, zwierzak nadaje sie wyłącznie do kąpania.
Czy komus naprawde przeszkadza ze poltorakilowy zwierzak zrobi kupke, ktora przez 3 sekundy ma stycznosc z trawnikiem, bo pani uczciwie kupe wyrzuca??
Wysłany: Wto 03 Lip, 2007 Re: no to gdzie chodzic z psem?
ag napisał/a:
Pojawiaja sie ploty miedzy albatrosami a nami - czyli, ze tam tez wrrótce z pieskiem nie??
Czy komus naprawde przeszkadza ze poltorakilowy zwierzak zrobi kupke, ktora przez 3 sekundy ma stycznosc z trawnikiem, bo pani uczciwie kupe wyrzuca??
1. szczątkowe tereny zielone na osiedlu nigdy nie były - nawet w zamyśle, toaletą dla piesków i psów.
2. gdybyśmy mieli tylko takich właścicieli piesków , to problemu nikt by nawet nie zauważył
Po 6 latach , nie musimy nawet przewidywać pewnych rzeczy, one poprostu są naocznie - łopatologicznie stwierdzone. Każdy z posiadaczy piesków widzi spory trawnik i tylko swojego pieska, każdy palacz widzi tylko jednego peta , a reszta .... ? .... większość ? .... niech patrzy i sprząta ?
_________________ www.slowicza.org.pl ......prawie ? ... czyni wielką różnicę
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 16 Mar 2007 Posty: 3
Wysłany: Sro 04 Lip, 2007
"Profesjonalna" toaleta dla psów - oki, pomysł dobry, mysle ze teren by sie znalazł.
Ale pojawia sie tez kolejna sprawa - zwykły spacer. Czy szczatkowe tereny zieleni beda tez zakazane dla zwyklego spaceru? Nasze osiedle jest zdala od jakiegokolwiek parku. O ile jeszce ja moge spacerowac sobie po chodnikach na naszym osiedlu, o tyle pies wyłącznie na smyczy. Czy docelowo nie bede mogla pozwolic psu pobiegac po trawie, tylko tygodniami prowadzac psa na smyczy po chodnikach?
Hm, ja wiem, ze to jest troche egoistyczne, ale pies dla zdrowia powinien moc swobodnie pobiegac. Kupujac tu mieszkanie, nikt mi nie powiedzial, ze jest zakaz spacerów po każdym trawniku.. A prawo nie działo wstecz... teren za osiedlem, jest dla małych psów niebezpieczny - tam biegaja czesto psy mojej wielkości bez smyczy. No i nie ma nic przeciwko - gdzies musza.
Dociera do mnie, ze pies brudzi i mam po nim sprzatnac. Nie dociera do mnie jednak, ze decydujac sie na kupno malego psa, ktory z zasady nie potrzebuuje duzo ruchu, musze z nim nagle jezdzic do lasu zeby mogł 10 minut dziennie pobyc bez smyczy.
Mój postulat brzmi moze dosc głupio, ale jednak ma jakies znamiona racjonalności.
1. Psia toaleta - i jak ktos nie sprzata, bo sie brzydzi, niech z psem do toalety.
2. Małe psy niech maja prawo do bezpiecznego spacerowania po trawnikach. Pan na chodnik, zeby trawy nie deptac, a piesek z pilka na trawke.
3. Duże psy za osiedle
a co duze a co male, to jesli ktos odrobine rzyczliwy, to dokładnie wie
musze z nim nagle jezdzic do lasu zeby mogł 10 minut dziennie pobyc bez smyczy.
przepraszam, czy w lesie pies bez smyczy może sobie harcować?
nie chodzi mi napewno o psie sranie ,tylko ile właściciel psa ma panowanie nad psem bez smyczy?, że o kagańcu nie wspomnę!
ag napisał/a:
pies dla zdrowia powinien moc swobodnie pobiegac
właściciel psa powinien psu to zagwarantować tak aby nie utrudniać życia społeczeństwu.
Nie tyczy się to tylko naszego osiedla
ag napisał/a:
Nie dociera do mnie jednak, ze decydujac sie na kupno malego psa, ktory z zasady nie potrzebuuje duzo ruchu,
bądźmy sprawiedliwi, mały czy duży to jednak pies.
Auto małe, czy auto duże, jeśli narusza zasady jest traktowane jednakowo.
Mieszkańcy naszego osiedla nie wszyscy są jednakowego wzrostu a jednak wszyscy, albo chcą ,albo są , albo starają się być jednakowo traktowani.
ag napisał/a:
O ile jeszce ja moge spacerowac sobie po chodnikach na naszym osiedlu, o tyle pies wyłącznie na smyczy.
nigdzie nie jest zabronione aby pies mógł spacerować po chodniku, właściciel psa nie musi mieć smyczy ,pies tak.
ag napisał/a:
Nasze osiedle jest zdala od jakiegokolwiek parku
może to dobrze,może to źle
ag napisał/a:
Czy docelowo nie bede mogla pozwolic psu pobiegac po trawie, tylko tygodniami prowadzac psa na smyczy po chodnikach?
docelowo to nie chodzi o to aby psy nie mogły po trawie chodzić, chodzi o to,że psy załatwiają się na trawnikach, pod balkonami, a właściciele psów bardzo sporadycznie interesują się tym co po sobie pozostawiają.
Właścicieli samochodów w taki czy inny sposób uczy się kultury zachowania na terenie naszego osiedla,oporni ponoszą konsekwencje. Z psami jest o tyle gorzej ,że trudno jest psu blokadę założyć. Przykro,że między sobą właściciele psów nie potrafią się wzajemnie porozumiewać w tych sprawach i zwracać sobie uwagę. To nie psy są temu winne i napewno wcale tak nie musi być. Kulturę albo się ma, albo trzeba się jej nauczyć.
ag napisał/a:
ja wiem, ze to jest troche egoistyczne, ale pies dla zdrowia powinien moc swobodnie pobiegac
z człowiekiem jest tak samo tylko,że człowiek pójdzie sobie na siłownię, basen,boisko lub do innego fitnesu sam,a ty psie? na trawnik!
ag napisał/a:
Kupujac tu mieszkanie, nikt mi nie powiedzial, ze jest zakaz spacerów po każdym trawniku..
a gdzie jest tak,że można po wszystkich trawnikach srać? bo nie o spacery tu chodzi.
ag napisał/a:
teren za osiedlem, jest dla małych psów niebezpieczny
nikt, nigdzie, nikomu nie powiedział ,że teren za osiedlem jest przeznaczony przez kogokolwiek do wyprowadzania psów, to tylko takie prowizoryczne aby dalej.
_________________ Jak zbudować życie bogate w czas?
jest pomysł.
Przybyłam, zobaczyłam... i zdębiałam . Co wniosły te płotki? Jak dla mnie to niewiele. Ponieważ są postawione tylko na części Meandrowej to pieski i tak mogą biegać prawie po całości, i załatwiać swoje potrzeby. Tyle że czasami większy problem dla właściciela przejść przez płotek żeby posprzątać popsie, niż dla zwinnego psa żeby się tam załatwić .
Najbardziej rozbawił mnie pozostawiony kosz na śmieci przy Aptece, do którego nie można się dostać .
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Zwróciłam, ale te niskie to chyba są "dewastowane" co jakiś czas, chyba że się mylę.
Wydaje mi się że chyba nawet widziałam z daleka jak "akcję łamania" - rozpędzone dziecko "niechcący" wpadło na płotek. Niestety spieszyło mi się więc nie miałam czasu żeby się przyjrzeć czy został bardzo połamany.
_________________ Kaffi
"Nie żałuj, że nie spełniły się Twoje marzenia. Pożałowania godnym jest tylko ten, kto nigdy nie marzył." - M. von Ebner-Eschenbach
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum