Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączyła: 27 Mar 2005 Posty: 754
Wysłany: Pią 22 Wrz, 2006
Delfin, ja właśnie o tym HAŁASIE pisałam... Nie jakiś balkon kuli, tylko na parterze (na rogu) na przeciwko poduszki... Od 8 do 17... ciągiem...
Bo 8B to jakaś przeklęta klatka... Ciągle, ktoś się remontuje... jeden kończy - drugi zaczyna... auuuuuuuuuuuuu...
Z rozmiaru hałasu... myślałam, że rozwalają jakąś ścianę (np. między kuchnią, a pokojem)... nie wpadłabym na pomysł... że można rozwalić podłogę... Co, oni mogli na tym balkonie robić (balkon maleńki jest przecież)... Kładzenie kafelków, tak nie wygląda... Qrna... Wrrrrrrrrr... Jak spotkam jeszcze raz, to się zapytam... wrrrr...
Oj tak, chłopaki dali czadu... Też miałam wrażenie, że wszystko zaraz popęka. No i się im udało - jak zobaczyłam to co w garażu "się zrobiło" to wcale nie byłam zdziwiona. Zastanawiam się tylko czy oni mieli psuć czy naprawiać
Ekipa "remontowa" kuła balkon, którego podłoga jest sufitem garażu. W kilku miejscach - na wylot. Na stanowisku (chyba nr 1) była całkiem spora ilość kawałków sufitowych pustaków Już im się je udało posprzątać, ale sufit dziurawy został....
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1185
Wysłany: Nie 24 Wrz, 2006
pigula napisał/a:
A czy ktoś wie, PO CO kuli te dziury?
Dziur żadnych nie ma. W garażu odpadły "połowy" pustaków ze stropu - w sumie z kilkanaście. Od góry wygląda to tak, że cała wylewka właśnie została zerwana aby dostać się do izolacji. W sumie z balkonu w dół wykuli kilkanaście cm, a przynajmniej tak wygląda.
_________________ Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum