Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Wto 18 Paź, 2005
Modliszka, nie zgadzam się z Twoją interpretacją tego co się wczoraj działo ...
Widziałaś co się działo ?
Ja obserwowałem i mam chyba odmienne zdanie niż Twoje.
Otóż lawety pojawiły się żeby odholować dwa samochody :
białego straego jak świat Forda Escorta którego właściciel radośnie zostawił na wjeździe do garażu (pod 6-kami), i ciemnego (chyba granatowego) Opla Corsę który dla odmiany stał na jezdni (łuk przy wyjeździe z tegoż samego garażu). I powiem Ci tak - nie byłem zwolennikiem obowiązującego regulaminu parkowania, ale skoro został przegłosowany i przyjęty, nei ma innego wyjścia jak mu się podporządkować. Obaj Panowie tego nie zrobili i postawili samochody w sposób koszmarnie utrudniający wyjeżdżanie z garażu.
Jako nie posiadający garażu, uważam że mam obowiązek szanować prawa tych którzy w garażach parkują i nie utrudniać im korzystania z ich własności, a tym bardziej łamać ustalonego regulaminu parkowania.
Ale żeby nei było tak fajnie to po tej wczporajszej akcji czuję się jak ostatni frajer.
Otóż żaden z samochodów po który lawety przyjechały nie został ostatecznie wyholowany, i nie zauważyłem żeby któryś z kierowców w jakiś sposób został ukarany za swoją bezmyślność wykonaną z premedytacją.
Otóż Pan z Corsy wyskoczył z klatki kiedy jego samochód był już na lawecie, z kimś pogadał, podyskutował, samochód mu opuszczono a ów Pan postawił go znów na jezdni, 4 m. dalej, vis a vis wejścia do sklepiku.
Pan z Forda był jeszcze bardziej zmyślny, kiedy lawety manewrowały żeby sią zamienić (duża była za duża więc ustawiała się mniejsza), wyskoczył jak strzała z klatki, wskoczył do bolida i między lawetami umknął. Po kilku minutach wrócił od strony Meandra i spokojnie wszedł sobie do klatki.
Dlaczego czuję się jak ostatni frajer ?
Ano dlatego że jak cała sytuacja pokazała, to że ja przestrzegam regulaminu i parkuję poza osiedlem (w burakach) kiedy nie ma odpowiedniego miejsca do parkowania to moja głupota. Wystarczy tylko być czujnym i uciec przed lawetą (lub z lawety) i po sprawie. Sporadyczność akcji lawetowych zapewnia że zbyt często tą czujnością też nie trzeba się wykazywać. Od 28 Września (kiedy ogłoszono koniec okresu ochronnego) to była pierwsza akcja. Czyli częstotliwość - 1 raz na 3 tygodnie. Można więc bez większego ryzyka stawiać samochody jak i gdzie się chce. I to mi się w tym wszystkim najmniej podoba.
_________________ Zmiana podpisu ...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Wto 18 Paź, 2005
M4b,
czemu sie tak zaciecwierzasz ?
Ja również widziałam cała sytyacje, a moj post nie miał formy, pochwały dla kierowców a jedynie ostrzezenia. Nie jestem osoba, która bedzie klaskała łapkami, ze ktos bedzie miał wydatek.
Fakt pojawienia sie lawet na osiedlu, sprawi, ze dwaj panowie, nastepnym razem nie zaparkuja bezmyslnie. Pomyśla choć chwilka.
Widziałam cała akcje, widziałam "wyskoki z klatek" widziałam też, gdzie przestawiono autka. I powiem tak...czegos nie rozumiem....(przejazd pod sklepikiem)....czy to jest strefa neutralna ?
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
rozumiem....(przejazd pod sklepikiem)....czy to jest strefa neutralna ?
no wlasnie tez sie zastanawiam
[ Dodano: Wto 18 Paź, 2005 14:40 ]
modliszka napisał/a:
Fakt pojawienia sie lawet na osiedlu, sprawi, ze dwaj panowie, nastepnym razem nie zaparkuja bezmyslnie
a ja mysle za owszem zaparkuja majac w pamieci to jak latwo udalo im sie wywinac z pierwszego "lawetowania". jakby zaplacili - mimo prosb i grozb panowie od lawet powinni byc twardzi i nieustepliwi - to moze wtedy to by zadzialalo...
_________________ Gość wygladasz dzisiaj przepięknie!
Wspólnota: Pelikanów
Ulica: Pelikanów
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 1444
Wysłany: Wto 18 Paź, 2005
W 100% zgadzam się z Motylem - samochód do odholowania, płacimy.
Płacimy mandacik (chyba jakaś Policja albo Straż Miejska powinna uczestniczyć w takiej akcji) + koszty holownika (bo za to że przyjechał i odjedzie na pusto chyba powinien ktoś zapłacić) to może by zmądrzeli. Zobaczymy dzisiaj wieczorem.
_________________ Zmiana podpisu ...
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Wto 18 Paź, 2005
motyl napisał/a:
a ja mysle za owszem zaparkuja majac w pamieci to jak latwo udalo im sie wywinac z pierwszego "lawetowania". jakby zaplacili - mimo prosb i grozb panowie od lawet powinni byc twardzi i nieustepliwi - to moze wtedy to by zadzialalo...
Motylku, miejsce w którym Wasz samochod jest dość czesto zaparkowany, również leży w strefie :
- zakazu parkowania,
- terenu nie należacego do Pelikanów,
- określonego "pasem zieleni"
Na wniosek osiedla sasiadujacego z naszym, auto takie również może zostac wywiezione, wiec nie należy tak krzyczeć, a zacząc porządki "od własnego podwórka"
Po za tym ciekawi mnie dośc mocno kwestia, samego wywożenia autek.
- Czy samochody wywożone, przed wsadzeniem go na lawete sa sfotografowane (chodzi o przypadkowe zarysowania, obiacia czy wyrzadzone usterki, podczas takiego transportu)
- Kto odpowiada za ewentualnie wyrzadzone szkody i kto będzie ich płatnikiem ?
- Czy odholowywanie, odbywa sie pod jaka kolwiek kontrolą. Czy ktos z Zarzadu, czy tez Administracji, wskakuzje takie autko do odholowania, czy może uczynic to każdy mieszkaniec ?
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
..Po kilku minutach wrócił od strony Meandra i spokojnie wszedł sobie do klatki....
ja mu dam ... Pelikan zaparkowal nie u siebie tylko u innej wspolnoty ... toz to nie mozliwe ... przeciez tylko Poduszka i Meander parkuja u innych .... Pelikany podobno tego nie czynia ... niech no go ja dorwe w sowoje "skrzydla"...
Motylku, miejsce w którym Wasz samochod jest dość czesto zaparkowany, również leży w strefie :
- zakazu parkowania,
- terenu nie należacego do Pelikanów,
- określonego "pasem zieleni"
poki co nic mi nie wiadomo nt. regulaminu parkowania Kwiatkow, nie zauwazylam tez zadnego zainteresowania tym terenem
no i poki co to wole go zaparkowac tu niz w burakach, ze wzgledu na kradzieze
"pas zieleni" - dosc dyskusyjne okreslenie moze raczej teren pod pas zieleni
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Wto 18 Paź, 2005
motyl napisał/a:
poki co nic mi nie wiadomo nt. regulaminu parkowania Kwiatkow, nie zauwazylam tez zadnego zainteresowania tym terenem
no i poki co to wole go zaparkowac tu niz w burakach, ze wzgledu na kradzieze
"pas zieleni" - dosc dyskusyjne okreslenie moze raczej teren pod pas zieleni
To nie regulamin Kawiatków, o tym mówi i co śmieszniejsze chyba też nie nasz Jedynie Info na klatkach, ktore wisialo owego czasu. Grożono tam "wywózka" -pamietam dobrze
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
ale to chodzilo o uprzatniecie tego terenu - wywóz kamieni, wykopanie drzewek, aby teren przywrocic do stanu sprzed naszego zagospodarowania
kiedy samochody tam usilnie prakowaly nie mozna bylo tego do konca wykonac
poza tym mysle ze jest roznica miedzy prakowaniem na wjazdach do garazy czy tez przy wjazdach tak ze utrudnia sie wyjazd, a parkowaniem na "kamieniach" - tam samochod nikomu zycia nie utrudnia
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Wto 03 Sty, 2006
Jeśli ktos dzisiaj źle zaparkował, lepiej niech sprawdzi, czy jego autko jeszcze stoi....
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
!!!NEMESIS!!! totalny rekordzista Say my name bitch!
Po za tym ciekawi mnie dośc mocno kwestia, samego wywożenia autek.
- Czy samochody wywożone, przed wsadzeniem go na lawete sa sfotografowane (chodzi o przypadkowe zarysowania, obiacia czy wyrzadzone usterki, podczas takiego transportu)
- Kto odpowiada za ewentualnie wyrzadzone szkody i kto będzie ich płatnikiem ?
- Czy odholowywanie, odbywa sie pod jaka kolwiek kontrolą. Czy ktos z Zarzadu, czy tez Administracji, wskakuzje takie autko do odholowania, czy może uczynic to każdy mieszkaniec ?
1. samochody są fotografowane przez ekipę holującą, są oglądane dokładnie a wszystkie widoczne uszkodzenia są notowane, żeby kierowca nie mógł potem twierdzić że samochód został uszkodzony w czasie holowania.
2. ze ewentualne szkody odpowiada firma holująca
3. holowanie odbywa się pod ścisłą kontrolą, prawo do wezwania holowników mają członkowie zarządu i upoważnieni przez nich klatkowi plus oczywiście administrator
4. przy holowaniu sporządzany jest dokument, który trafia na policję - coby właściciel zgłaszający zniknięcie samochodu został poinformowany, że auto zostało odholowane a nie ukradzione.
5. zdrza się oczywiście, że właściciel źle zaparkowanego auta wyskoczy z klatki i odzyska auto - ale w momencie, gdy jest ono podczepione do lawety i tak musi zapłacić - unika tylko konieczności wycieczki po swój automobil.
W mojej ocenie holowanie jest bardzo dobrym pomysłem - powoli, ale stale rośnie kultura parkowania we wspólnocie, przypadki kompletnie debilnego parkowania są coraz rzadsze - i dobrze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum