Wysłany: Wto 31 Maj, 2005 Najlepszy samochó do pojemności 1,4
Chcę poprosić wszystkich doświadczonych kierowców o pomoc. Moj znajomy chce kupic używany samochód o nieduzej pojemności. Najlepiej do 1,4. Preferuje "japończyki" ale zastanawia się nad oplem lub VW
Inne wymagania to :
- najlepiej 4 lub 5 drzwiowy
- max 5 letni
- w miarę zadbany
- cena do 15000
Co za markę byście polecili?
Czy warto szukać na gieldzie lub w salonie a moze najlepiej kupić w domu od własciciela?
Bedziemy wdzieczni z kolega za wszelkie rady i porady?
Wspólnota: Meander
Ulica: Strusia
Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 435
Wysłany: Sro 01 Cze, 2005
opel corsa rok .prod.2002 silnik 1200 75KM
spalanie po mieście spokojnie ok.7 litrów na 100km
w trasie V=120km/h 6.5 litra na 100km
samochód nie duzy idealny do miasta ale również na trasę w miarę komfortowy
wspomaganie kierownicy w standardzie , opony 175
przeglądy co 30 000 km
gwarancja na perforację 12 lat
najlepiej niech bierze 5 drzwiowy
bagażnik 260 litrów ,składany wózek dziecięcy się mieści
nowy wygląd
modliszka totalny rekordzista AI - Artificial Intelligence
Dołączyła: 10 Kwi 2005 Posty: 5116
Wysłany: Sro 01 Cze, 2005
Sorki, ale chyba takiego autka nie znajdzie, żeby było:
1. nie starsze niż 5 lat
2. cena do 15.000
Jako baba twierdze, ze żadna z wymienionych marek (bezwypadkowy oczywiście) nie oscyluje w tym przedziale cenowym. Nawet najuboższe wersje z tego rocznika są "trochę" droższe.
Kupować oczywiście od właściciela, nie od pośrednika. Im dłuższą droga, tym większa cena. Dobre autka rozchodzą się, jak świeże bułeczki, dlatego ,należy szukać, pytać....i się nie spieszyć
Nie polecę żadnej marki, bo rzecz gustu
I nie zapominać, że człowiek cieszy się w temacie samochodu dwa razy
"raz jak kupuje a drugi, jak sprzedaje"
_________________ "zanim język puścisz w taniec
nałóż na mordę kaganiec..."
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
_________________ Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci idą spać, mis po flaszkę leci
Miś, Miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych! Pięćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!
Ktoś kiedyś mówił, że nie należy kupować samochodów na "F": Fiatów, Fordów i Francuskich...
A tak poważniej: Z samochodów o zadanych parametrach całkiem nieźle sprawdzają się: Seat Ibiza, Renault Clio (sporo tego na naszym osiedlu), Ford Fiesta. Nie podaję konkretnych wersji, bo znaleźć można i 3 i 5-drzwiowe i w różnych wersjach silnika. Sporo taniej można oczywiście kupić wynalazki Daewoo, ale ja bym tego nie kupiła (sorry jeśli kogoś obrażam )
Jak wyżej wspomniano, ciężko będzie znaleźć w miarę porządne jeździdło w cenie do 15 000 i poniżej 5 lat. Chyba tylko koreańczyki. Jeśli komuś zależy na samochodzie większym, to lepiej chyba szukać w starszych rocznikach marek ogólnie przyjętych za "dobre".
Proponuję wziąć cennik eurotaxu i zobaczyć co w ogóle da się porządnego kupić do 15000, bo wydaje mi się, że to może być główne kryterium wyboru i szukać od tej strony.
_________________ Człowiek uczy się całe życie, a i tak głupi umiera.
Wg wyzej wymienionych kryteriow nie da sie moim zdaniem kupic auta (w dobrym stanie). Najbardziej zblizony bylby Daewoo Lanos ale u niego pojemnoisc zaczyna sie od 1,5. Z tego co slyszalem to sa dobre samochody z jedna wada duzym apetytem na paliwo.
PS Sorry za brak ogonkow ale z miejsca z ktorego pisze nie mozna uzywac polskich znakow. [/fade]
Najbardziej zblizony bylby Daewoo Lanos ale u niego pojemnoisc zaczyna sie od 1,5. Z tego co slyszalem to sa dobre samochody z jedna wada duzym apetytem na paliwo.
... i mają beznadziejne testy zderzeniowe i w ogóle szybko się psują i ... no dobra, wybacz dswig, ale wad to one maja duzo wiecej niz jedna... I to akurat nie jest tajemnica, ani subiektywna opinia.
_________________ Człowiek uczy się całe życie, a i tak głupi umiera.
to prawda, rzadko zdarza sie egzemplarz "bezawaryjny" powiedzmy. Mnie jednak bardzo przyjemnie jezdzilo sie tym autkiem. Na szczescie sluzbowy - koszty paliwa mniej bolaly. Samochody przejezdzaly albo ok. 130k albo ponad 170 k km. Dużo gorszym pomyslem sa fiaty, chociaz tyle nie pala - a sypia sie podobnie lub bardziej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum